Na peronie czekali pasażerowie (jeden z rowerem!), którzy chcieli skorzystać z nowego połączenia. Byli też funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z posterunku w Czechowicach-Dziedzicach, żeby sprawdzić, czy wszystko przebiega bez zakłóceń. Niestety, nowy obiekt nie uchronił się przed dewastacją, które w ostatnim czasie w gminie Pawłowice są prawdziwą plagą. Ktoś naumyślnie stłukł szybę w przeszklonej gablocie informacyjnej.
Na razie mieszkańcy mogą cieszyć się tylko weekendowym połączeniem Gliwice - Wisła Głębce, ale miejmy nadzieję, że z czasem pociągów będzie więcej. To, czy peron będzie funkcjonował, zależy od pasażerów, którzy zechcą z niego skorzystać. Przypominamy, że w Warszowicach dworzec nie działa, dlatego bilet należy kupić u konduktora zaraz po wejściu do pociągu.
Na pierwszy pociąg osobowy zatrzymujący się w Warszowicach po około dwudziestu latach czekali również: sołtys Wojciech Szymura z członkami rady sołeckiej, wójt Franciszek Dziendziel z pracownikami urzędu a także pasjonaci kolei z Warszowic.









